czwartek, 10 sierpnia 2017

Warsztaty w ramach Akademii Smaku Sokołów

W niedzielę 6 sierpnia do Warszawy się wybrałam 🚌, gdzie na poniedziałkowe warsztaty kulinarne 🍴 z wielką ochotą czekałam.
W poniedziałek 7 sierpnia na Plac Bankowy się udałam, a tam z blogerami się spotkałam. 

Autokar czekał już w gotowości, a ja pełna radości, w podskokach do niego wskoczyłam gdzie rozmawiałam, śmiałam i kilometry liczyłam.
Na zaproszenie Agnieszka Sałkowska, na spotkanie w ramach Akademii Smaku Sokołów, do Siedlec pojechaliśmy, gdzie w Brofaktura się zatrzymaliśmy. Tam Nam, nie tylko wiedzę na temat ważenia piwa 🍺 przekazali, ale piwa do degustacji  😋 podawali. Miedzy czasie przekąskami  Sokołów częstowali i pyszne dania serwowali  🍴.

To był czas ⏰, na nowe smaki piwa 🍺 poznawanie, rozmowy 👨👩👨👩👩 i oczywiście relaksowanie 😁. Bo sympatyczne towarzystwo to podstawa, żeby udała się wyprawa. Niektórych blogerów wcześniej już znałam, pozostałych powoli poznawałam 💙. Wszyscy się na swój sposób różnili, ale pasją do gotowania 🔪 się łączyli.

 Wracając jednak, do  piwa 🍺 delektowania, to ja z wielkim smakiem wywiązywałam się z tego zadania 😃. To były piwa 🍻smaczne, nietypowe, oryginalne, zaskakujące oraz niebanalne.






 W Brofakturze w tym czasie, takie oto smaki spróbowałam, a szczególnie w ciemnym się rozsmakowałam 💋.

Piwo Roskoszne typu hefeweizen (pszeniczne) zaskakuje nutami bananowo-goździkowymi, które mieszają się z chlebowo-korzennym posmakiem. Jest to lekkie i niezobowiązujące piwo odpowiednie na każdą okazję – na przykład przyjemny wieczór spędzony z przyjaciółmi.

 Piwo Kupieckie typu Pils sięga korzeniami do czeskiego Pilzna. Charakteryzuje się jasnozłotą barwą i rześką chmielową goryczką wzbogaconą nutą słodu i herbatników. Cechuje je zdecydowany smak i półwytrawny długi finisz. Indywidualny charakter zawdzięcza uwarzeniu w siedleckiej Brofakturze.

Piwo Sir Szyszunia wzięty z  angielskiego brown portera, który został zaakcentowany polskością dodając chmiel wprost z Lubelszczyzny, oraz  kwiatami z dalekiego wschodu. Sir Szyszunia czuć zapach jaśminu, a kubki smakowe czują orzech włoski 💙.

Piwo This is... mlecyk! pszeniczne, mętne piwo typu american wheat z popularnym mleczem, czyli mniszkiem lekarskim. Jedyne takie piwo na rynku.




O więcej smaków piwa 🍺🍺🍺 tutaj poczytajcie i do Brofaktury w Siedlcach się wybierajcie, albo w sklepach TOPAZ szukajcie.

 I tak to, nasze kubki smakowe zostały pobudzone 🍺, brzuchy 👍wypełnione, głowy wiedzą 📑 zapełnione, a dusze zadowolone 👻😄.

Następnie do Woli Suchożebrskie się udaliśmy, gdzie w  siedzibie Akademii Smaku Sokołów, w Dworku Ziemiańskim grillowaliśmy. To przepiękne, malownicze miejsce idealne na odpoczywanie i wspólne biesiadowanie.





 Tutaj Dominik Moskalenko wołowinę z Sokołowa na różne sposoby grillował ♨ i świeżych warzyw 🌿🍅🍆 do niej, nie żałował. Blogerzy oczywiście mu pomagali i wspólnie takie oto dania  przygotowali:

  • Orientalne szaszłyki z rostbefu wołowego z sałatką z ogórka i marynowanej białej rzodkwi 🍡;
  • Marynowana w piwie polędwica wołowa z chrupiącymi sałatami 🍴;
  • Burgery z wołowiny sezonowanej na sucho z dodatkiem redukowanego piwa słodowego 🍔.

Podczas tego grillowania ♨, z Brofaktura nowych piw 🍻 podawano nam do smakowania 👄😍. 

Ach! co to było za spotkanie, ach! co to było za smakowanie, jakże znakomite, cudowne, wyśmienite 😊.





Pogoda dopisała, słońce ☀ nas ogrzewało, a miejsce jedno i drugie oczarowało 💐.Ten dzień był pełen wrażeń, atrakcjami wypełniony, tylko szkoda 😭, że czas ⏳ biegł 🏃 jak szalony.


Do Warszawy  o godz. 22.00 dojechaliśmy 🚌 i tam też się pożegnaliśmy 😢.

Ja o godz. 24.10 powrotny autobus miałam i nim do Sanoka się udałam.
Ok. godz. 7.00  w domu się zameldowałam i już wracać na takie warsztaty chciałam.
Jednym zdaniem podsumuję: mięso z Sokołowa to ja grilluję, a że piwa z  Brofaktury u mnie w okolicy nie ma – to strasznie żałuję. 


1 komentarz:

Zapraszam do komentowania i spostrzeżeń dodawania :)